Zmiany, zmiany - dziś informacyjnie
- agnieszka.zdrzalek

- 28 sty
- 4 minut(y) czytania
Zmiany, zamiany - dziś piszę informacyjnie o zmianach, które nastąpią w moich treściach.
To nic drastycznego a wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że takie zamiany okażą się pomocne i przydatne 🥰
Od stycznia uczę się nowych rzeczy, zgłębiam nową wiedzę i choć jeszcze nie wiem jak to połączyć z Ascendencją Duszy ufam, że proces i czas pokażą co i jak 🥰
Jako nastolatka fascynowałam się psychologią, prawem, nauką, aspekty duchowe oczywiście też się pojawiły, ale nie nazwałam tego rozwojem duchowym a magią.
Przez 16 lat zajmowałam się rozwojem duchowym i osobistym a ostatnie 10 lat pracowałam z Reiki i innymi systemami Ole Gabrielsena - praca z energią stała się moim fundamentem pracy z ludźmi.
Ostatnie dwa lata przyniosły jednak jakieś zawieszenie. Czegoś mi brakowało. Jakiś czas temu zaczęłam więc pracować z Reiki i Personal Power Reiki aby odkryć ten brakujący element i chyba go znalazłam, albo on znalazł mnie - uklad nerwowy - tak, z tym tematem pracuję od początku stycznia.
I muszę przyznać, że jest to dla mnie fascynujący temat!
Dlatego też będą się tutaj pojawiały tematy związane z układem nerwowym, nerwem błędnym, regulacją stresu i emocji. Są to tematy bardzo mi bliskie, bo pracowałam z nimi - świadomie i nieświadomie - przez ostatnie dwa lata.
Od dłuższego czasu zauważam, że wiele osób jest w ciągłym napięciu, funkcjonują, ogarniają, ale są zmęczone w środku. Pomimo przespanej nocy (choć wiele osób ma problemy ze snem), pomimo odpoczynku, nie czują się lepiej, nie czują się wypoczęci, nie czują czasem nic. Żyją w zamrożeniu bo czucie boli. Byłam tam i rozumiem te wszystkie osoby. Doświadczyłam tego.
I zauważyłam, że energia nie zawsze jest tutaj pomocna.
Pamiętasz, zawsze mówiłam, że Reiki nie zastąpi lekarza i czasem po prostu trzeba zrobić badania kontrolne.
Dodatkowo w moim życiu pojawiła się pies. Półtora roku temu zamieszkał z nami piękny, radosny i energiczny Jacka Russela Terier. Był i nadal jest niesamowicie ruchliwy, wszędzie go pełno co jest cudowne ale...jest psem nadpobudliwym, reaktywnym jak określają to specjaliści. Robiłam co było w mojej mocy żeby zmienić ten stan, bo ciągłe szczekanie na wszystko i wszystkich, rzucanie się na ludzi podczas spacerów, ciągnięcie na smyczy pomimo nauki spokoju, słuchania komend itd, dają nam w kość. Spacery nie są teraz przyjemnością i relaksem a wręcz bardzo trudnym elementem dnia, który o tak jest ciężki przez ciągły hałas.
Często pytałam - "Dlaczego tu jesteś? Po co pojawiłeś się w tej rodzinie?"
Swoją obecnością nie tylko daje nam radość ale też wyciąga na zewnątrz nasz stres. I to dotarło do mnie kilka miesięcy temu.
Znajomi mówili "oddaj go" a ja nie mogłabym, serce mi nie pozwala. Pies to nie zabawka a kupując go, zobowiązałam się nim opiekować. Poza tym czułam, że on ma specjalną misję do wykonania.
Ewidentnie ja też.
To dzięki niemu a właściwie szukając informacji jak pomóc reaktywnemu psu, trafiłam poraz pierwszy na termin "nerw błędny". Dziś już wiem, że właśnie tym mam się zająć - regulacją systemu nerwowego. O ironio od kilku dni wszędzie, dosłownie wszędzie widzę ten temat. Jakby nagle wszyscy zaczęli się tym interesować, więc tym bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu, że jestem we właściwym miejscu.
Miesiące doświadczeń, obserwacje siebie, bliskich mi osób, ale również Was, Wasze historie pokazały mi, że stres jest nieodłącznym elementem życia. I owszem, można pracować z energią ale osobiście poczułam, że chcę ten temat zrozumieć, zgłębić bo nie każdy pracuje i nie każdy chce pracować z Reiki, a stres niestety pożera nas od środka i warto wiedzieć skąd się bierze, jak się objawia i jak sobie z nim radzić.
Dlatego też postanowiłam, że będę tutaj dzielić się moją wiedzą, różnymi ćwiczeniami i sposobami radzenia sobie ze stresem, a później będzie to nieodłączny element moich sesji - tak przynajmniej to sobie wyobrażam.
Będę więc pracowała na dwóch poziomach: fizjologicznym, pomagając Twojemu układowi nerwowemu odzyskać poczucie bezpieczeństwa, oraz energetycznym, przywracając swobodny przepływ energii, który wspiera procesy regeneracji.
Uważam, że techniki regulacji układu nerwowego są przygotowaniem gruntu pod pracę energetyczną. Człowiek, który jest w stanie "walki lub ucieczki" ma spięte ciało, co blokuje swobodny przepływ zarówno krwi, limfy, jak i energii. W fazie zamrożenia jest wycofany emocjonalnie, czasem mówi, że "jest leniwy" i "nic mu się nie chce". Czuje zablokowanie przed jakimkolwiek działaniem.
Tak nie musi być.
Praktyka Reiki (i innych systemów energetycznych) pomaga wprowadzić ciało w stan głębokiego relaksu, co fizjologicznie wycisza układ współczulny i pozwala układowi nerwowemu poczuć, że jest bezpieczny.
Zobacz, jak te dwa tematy pięknie się uzupełniają 🥰
Mam nadzieję, że takie zamiany, a właściwie dodatki zachęcą Ciebie zarówno do czytania moich postów, do obserwacji siebie i do praktyki naprawdę prostych ćwiczeń, które realnie mogą przynieść ulgę.
To nie będzie kurs.
To nie będzie terapia - nie mam klinicznego doświadczenia, nie jestem klinicznym terapeutą.
To nie jest szybka transformacja.
To proces zrozumienia siebie i swoich reakcji na stres.
To holistyczne podejście do życia.
A Ty? Czujesz czasem, że Twoje ciało jest w trybie walki lub ucieczki, mimo że teoretycznie odpoczywasz?

Maylo nie zna słowa "przestrzeń osobista" 😅
A tak poważnie mówiąc, kiedy ktoś z domowników wychodzi z domu, Maylo siada na osobie, która zostaje z nim. W ten sposób reguluje swój układ nerwowy, tak czuje się bezpiecznie.
Na zdjęciu chciałam uchwycić moment jego skupienia kiedy usiadł na mojej klatce piersiowej po tym, jak mąż i córka wyszli z domu. Kiedy pstryknęłam zdjęcie on akurat się odwrócił i zaczął mnie lizać po nosie 😊
I takie zdjęcie wyszło 😁







Komentarze